Humor i reklama zewnętrzna: wyśmiewanie publiczności - otrzymało 66 milionów dolarów w ciągu 2 dni

Humor i reklama zewnętrzna: wyśmiewanie publiczności - otrzymało 66 milionów dolarów w ciągu 2 dni
Doskonałym przykładem wykorzystania humoru w celach komercyjnych po raz kolejny pokazali amerykańscy reklamodawcy: dzięki billboardom z "frywolnymi" fabułami udało im się zarobić dość poważne pieniądze ze sprzedaży biletów do Universal Studio - The Grinch w jeden weekend.

Opłaty gotówkowe tylko w Stanach Zjednoczonych przez pierwsze dwa dni wynajmu opowieści o zielonym bożonarodzeniowym złodzierzu wyniosły 66 milionów dolarów. Łączna kwota przychodów ze sprzedaży biletów na film, która ukazała się na dużych ekranach 8 listopada 2018 roku, 10 dni po rozpoczęciu pokazów, wyniosła 163 miliony dolarów (ponad dwukrotność kwoty zainwestowanej w produkcję filmu animowanego). Oczywiście czas podsumowania w kasie - nawet tam, gdzie miała miejsce premiera - jeszcze nie nadszedł. Ponadto w wielu krajach wydanie taśmy oczekuje się dopiero w drugiej połowie ostatniego miesiąca roku wychodzącego (na przykład w ukraińskich kinach pierwsze koncerty Grincha zaplanowano na 20 grudnia).

Bohater filmu "Grinch" - istota o paskudnym charakterze (bohater nienawidzi Bożego Narodzenia, nie trawi wszystkiego, co z nim związane, nie kocha ludzi i ze złością gra na nich sztuczki, gdy tylko pojawia się taka okazja). Z naciskiem na tę cechę osobowości postaci, którą specjaliści od marketingu Universal skonstruowali kampanię reklamową: od billboardów i zapór ogniowych Grinch uśmiechał się złośliwie, dowcipnie "drażniąc" ludzi, "wchodząc" w ich "ulubione bąble".

Projektanci stworzyli kilka odmian "szyderczych" układów reklamy zewnętrznej z dostosowaniem dla określonej grupy odbiorców. Na jednym z nich bohater taśmy wyśmiewa dietetyków. Z ogromnymi billboardami umieszczonymi w pobliżu popularnych siłowni i restauracji zdrowego odżywiania, zielony "cud" z bezczelnym uśmiechem mówi: "Dodałem gluten do twojego smoothie ...".

W następnej serii bigboardów (tym razem zlokalizowanych na głównych autostradach Los Angeles oraz w miejscach o lokalnych atrakcjach), Grinch kpi turystów i "poszukiwaczy szczęścia" przybywających do "miasta aniołów". Postać zaciekle (o ile ładna kula zielonej wełny może się okazać) "uderza" gości megalopolis: "Wystarczy przyjechać do Los Angeles - już jest pełna gałek ocznych!".

Grinch nie lekceważy początkujących aktorów, którzy próbują szczęścia w słynnym kalifornijskim mieście filmowym. Green Crank z sarkazmem przemawia do przyszłych gwiazd: "Och, marzysz o tym, żeby zbudować karierę w Hollywood? Powiedz mi później, jak to wszystko się potoczyło ...". Jednak idzie do kina dawnych zegarków. Grinch (który sam jest wytworem hollywoodzkiego przemysłu) trolluje lokalne kreatywne bractwo z żartem na temat ich braku umiejętności tworzenia czegoś nowego: "Kolejny remake? Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny, Hollywood! ".

Świąteczny złodziej zwrócił szczególną uwagę na zatory Nowego Jorku. Na wielkich nośnikach reklamy zewnętrznej zainstalowanych na głównych drogach wewnętrznych megalopolis, Grinch z bezczelnym uśmiechem radzi kierowcom: "Sygnał jest głośniejszy! To pomoże ci poruszać się szybciej ...". Z innych tarcz, postać wyśmiewa kierowców, którzy próbują znaleźć wolne miejsce parkingowe na zatłoczonych autostradach miasta: "Powodzenia w parkowaniu" - relacjonują banery błyszczące swoim sarkastycznym uśmiechem. Goes "on the nuts" i zwykli mieszkańcy "Big Apple". "Rude, Loud, Evil, ludzie z Nowego Jorku to moi ludzie", mówi autorytatywnie.

Zgodnie z koncepcją specjalistów od marketingu Universal, umieszczenie reklamy na billboardach i innych nośnikach kategorii Out-Of-Home powinno pomóc zwrócić uwagę na film szerszej publiczności niż zwykle w przypadku filmów animowanych (taśma była przeznaczona nie tylko do oglądania rodzinnego). A ich plan zadziałał: zgodnie z wynikami pierwszych dni sprzedaży wśród odwiedzających kina, którzy kupili bilety na Grinch, 18% to młodzi ludzie w przedziale wiekowym od 18 do 24 lat (co nie jest typowe dla kreskówek).

Projekt, o którym była mowa powyżej, wyraźnie pokazuje, że zasady skutecznej promocji działają dla każdego produktu (nawet jeśli jest to rysunek):

1. Zanim podejmiesz sprzedaż czegoś, musisz wykonać najdokładniejsze "portrety" kluczowych klientów;
2. Konieczne jest tworzenie materiałów reklamowych "z ostrzeniem" dla każdego z głównych segmentów odbiorców docelowych (oraz w optymalnej wydajności - dla każdej indywidualnej potrzeby nabywców);
3. Komunikacja z potencjalnymi klientami będzie bardziej efektywna, jeśli oferta zostanie utworzona "ukierunkowana" i "osobista" (jeśli kupujący uważa, że oferta jest adresowana specjalnie do niego, a nie do wszystkich) - szanse na stworzenie lojalnej postawy wobec reklamowanego obiektu wzrastają wielokrotnie);
4. Kreatywne, dowcipne i niecodzienne reklamy sprawiają, że sprzedaż i "standard" - po prostu mówią o produktach i usługach. W naszym przypadku "kpiący" humor reklamodawców, którzy pracowali nad zadaniem promowania "Greench 2018" wywołał prawdziwą burzę dyskusji w sieciach społecznościowych. To zapewniło filmowi dodatkowy "efekt wirusowy" dużej mocy, który bez zwłoki miał pozytywny wpływ na sprzedaż biletów.
5. Każda reklama na billboardach działa z lepszymi rezultatami, jeśli przed umieszczeniem tworzysz dobrze zaprojektowany program adresowy (bardziej opłaca się wynajmować struktury, na podstawie prawdopodobieństwa uzyskania kontaktów reklamowych z docelową publicznością, zamiast skupiać się tylko na cenie za miesiąc umieszczenia lub po prostu na gęstości pieszych lub natężenie ruchu w lokalizacji).

6.12.2018